Zosia Praczukowska wita

Ostatnie wpisy


08.07.17. Finał na 400m płotki

Bieg rozpoczęłam z 7 toru. Niestety pierwsze 200m pobiegłam dużo za wolno i nie udało się zdobyć medalu. Dobiegłam 5 z czasem 61,76. Jutro sztafeta 4x400m…

07.07.17. Dzień pierwszy w Toruniu

W eliminacjach na 400m płotki  biegłam w 3 najmocniejszej serii. Na metę wpadłam 2 z czasem 61,10 i zakwalifikowałam się do finału A.

24.06.17. Memoriał Gwiazd w Krakowie

Nie jestem zadowolona. Pierwsze 300m pobiegłam za szybko i nie starczyło mi sił.

18.06.17. Jest progres!

Źyciówka na 100m i wreszcie poniżej 25s na 200. Udało  się pobiec 24,92 i wygrać w drugiej serii. Teraz będzie się działo.

10.06.17. Srebro w Siedlcach

Pierwsze 50m biegłam zbyt wolno, dlatego czas na 400m nie zadowolił mnie, mimo że to życiówka – 57,46. Biegłam niestety w słabszej serii i walczyłam sama ze sobą. Wygrałam srebrny medal. W przyszłym tygodniu 100 i 200m,  potem wracam na 400 płotki.

28.05.17. Miting w Łodzi

Z szóstego toru życióweczka na 400m płotki – 60,97, a więc na progu sezonu 1 klasa. Mam zamiar co tydzień się poprawiać. Jest o co walczyć!

21.05.17. Pierwsze koty za płoty

Wróciłam na dystans 400m przez płotki.  Zabrakło mi 8 setnych do pierwszej klasy. Bieg asekuracyjny po raz pierwszy od kilku lat,  zaledwie po dwóch miesiącach treningu, mam więc nadzieję, że kolejne będą coraz lepsze. Moja trenerka p. Henryka Blausz mówi, że stać mniej na więcej. Mam jeszcze rezerwy, ponieważ 15 min później musiałam przebiec dystans 200m i dałam radę.

13.05.17. Pierwszy start

Po zaledwie dwóch miesiącach pracy z nową trenerką udało się zakończyć bieg na 300m życiówką   zwłaszcza, że po drodze była MATURA.  Za tydzień kolejne starty w Rzeszowie.

04.02.17. II Sprawdzian Kontrolny PZLA

Złamałam 8 sekund na 60m, ale i tak forma jest zbyt słaba, więc nie wystartuję na hali.

14.01.17. Miting RKS Łódź

Początek sezonu rozpoczął się fatalnie.